Asia po raz pierwszy usłyszała o statku OM Logos Hope w marcu 2026, a w październiku tego roku weszła ponownie na pokład – już jako misjonarka. Spędzi tam przynajmniej 3 miesiące i wtedy zdecyduje, co dalej. Choć podjęła decyzję kierując się wiarą, tuż przed wyjazdem okoliczności jej życia i dotychczasowej pracy stworzyły optymalną przestrzeń. Czuła, że to właściwy moment.

Asia wychowała się w rodzinie, dla której Bóg był ważny, ale z czasem zaczęła oddalać się od Niego. Nie stało się to nagle. Był to powolny proces, który trudno było samodzielnie powstrzymać.

Gdy pewne problemy zaczęły ją przerastać, zawołała do Boga o pomoc. Znów zaczęła poważnie myśleć o Jezusie – czytała Biblię, modliła się, a jej wiara stopniowo się odbudowywała. Tym razem chrześcijaństwo nie było już wyznaniem jej rodziców, ale stało się jej osobistym naśladowaniem Jezusa. Była to świadoma decyzja, którą traktowała poważnie. „Jezus całkowicie zmienił moje życie” – mówi.

W tamtym okresie pracowała w branży filmowej. Zlecenia zaczęły się pojawiać mniej regularnie, ale wiara stawała się coraz ważniejszym elementem jej życia. Asia postanowiła wykorzystać ten czas na pogłębianie swojej relacji z Bogiem. Założyła kanał na YouTube, aby dzielić się tym, czego się o Nim uczyła. Z czasem zaczęła postrzegać to jako formę misji.

W marcu na kościelnej grupie ktoś opublikował informację o statku Logos Hope. Asię zafascynowało to, że jest to niesamowita platforma do służby w tak wielu krajach. Już samo zdjęcie statku wywołało w niej silne emocje. „Serce zabiło mi mocniej” – wspomina.

Jednocześnie wiedziała, że służba na pokładzie to poważne zobowiązanie. Początkowo więc tylko czytała o statku i zastanawiała się nad tą możliwością. Jednak ta myśl nie dawała jej spokoju. Zaczęła rozmawiać z Anetą, osobą ze swojego kościoła zaangażowaną w OM w Polsce. Wspólnie zaplanowały wyjazd do Edynburga w Szkocji, gdzie miał zacumować Logos Hope.

W lipcu spędziła pięć dni na pokładzie. Była zachwycona tym doświadczeniem, ale jeszcze nie wyobrażała sobie, że mogłaby zostać na statku na dłużej. Wkrótce miało się to zmienić.

Pod koniec sierpnia była już przekonana, że Bóg wyraźnie zaprasza ją na Logos Hope. Tempo wydarzeń przyprawiało ją o zawrót głowy. Minęło zaledwie pięć miesięcy od chwili, gdy pierwszy raz usłyszała o statku, a ona już przygotowywała się do pożegnania z Polską w październiku.

Ta szybka decyzja sprawiła jednak, że zaczęła się zastanawiać, czy dobrze zrozumiała Boga. Dołączenie do załogi oznaczało pozostawienie pracy, kościoła, rodziny i znanego jej życia. Na przygotowania miała niewiele czasu. Prosiła Boga o potwierdzenie, że to na pewno jest Jego wola.

I wtedy sprawy zaczęły się układać w niezwykły dla niej sposób. Obawiała się konsekwencji późno złożonego wypowiedzenia. Kiedy jednak jej szefowa skontaktowała się z biurem, okazało się, że umowa Asi i tak kończy się we wrześniu, o czym obie zapomniały. W październiku miała dołączyć do załogi statku. To, jak dokładnie zgrały się te daty, było dla niej wyraźnym sygnałem Bożej opieki. „Nad wszystkim czuwam, możesz mi zaufać”.

Gdy myślała o swojej sytuacji, przypominała jej się historia Eliasza, który powołał Elizeusza. Elizeusz zostawił pole i woły, zamiast czekać na lepszy moment. Asia kiedyś zastanawiała się, dlaczego nie mógł po prostu najpierw dokończyć swojej pracy. Teraz, gdy sama stanęła przed decyzją, ta historia nabrała dla niej nowego znaczenia.

Przygotowując się do służby na Logos Hope, Asia czerpie z takich historii wiary pewność, że Bóg będzie z nią niezależnie od tego, co się wydarzy. Nie wie jeszcze, czy jej pobyt na statku potrwa dłużej niż pierwsze trzy miesiące. Pragnie służyć ludziom w praktyczny sposób, dzielić się swoją wiarą i doświadczyć głębokiej wspólnoty z innymi chrześcijanami na pokładzie.

„Wierzę, że Bóg może mnie użyć, aby zmienić życie innych, ale może też użyć innych, aby zmienić mnie” – mówi.

Przede wszystkim chce pozostać uważna na prowadzenie Boga. Wierzy, że to On zaprowadził ją na statek. Pragnie być Jego światłem i solą, wszędzie tam, gdzie zostanie posłana. Chce też pozwolić, aby to doświadczenie przemieniało ją samą – tak samo, jak pragnie, by pomagało zmieniać życie innych.

 

Przekaż darowiznę na służbę Asi ⬇️

35 PLN 100 PLN 250 PLN

 

Inne kwoty i projekty: https://ompolska.org/darowizny/

Twoja darowizna zmienia życia

OM jest organizacją non-profit, działającą dzięki ofiarności tysięcy darczyńców na całym świecie. Włącz się, by razem z nami wpływać na przemianę życia pojedynczych osób i całych społeczności.

Co u nas słychać?

Newsletter OM w Polsce, informacje i inspiracja do działania.